|
|
Autor: Agata Bochenek
|
|
26.03.2008. |
|
Spektakl „Na imię mi Oskar” wołomińskiego Teatru „Wprost” został uznany Najważniejszym Wydarzeniem 2007 roku.
Swój pierwszy spektakl, który niespodziewanie okazał się ogromnym sukcesem, Teatr „Wprost” wystawił w październiku 2007 r. To właśnie spektaklem „Na imię mi Oskar” rozpoczęły się w Wołominie obchody III Światowego Dnia Hospicjów i Opieki Paliatywnej.
Sztuka powstała na podstawie powieści „Oskar i pani Róża”, powieści tyleż pięknej, co przerażająco smutnej, o dziesięcioletnim chłopcu, któremu zostało dwanaście dni życia. Opowieść o Oskarze to zarazem opowieść o tym, jak w ciągu tak krótkiego czasu pokonać strach, odnaleźć wiarę i nie poddać się w obliczu nieszczęścia. Skomentuj | Odsłon: 1360 | Czytaj całość |
|
|
Autor: www.zyciepw.pl
|
|
18.03.2008. |
Bartek Guziak jest najmłodszym aktorem Teatru „Wprost”, działającegoprzy MDK w Wołominie. W Zielonce zdobył wyróżnienie za rolę Oskara, ana SPOTkaniu Teatrów Młodych w Warszawie otrzymał nagrodę za najlepsząkreację aktorską.
- Zdobyłeś nagrodę dla najlepszej kreacji aktorskiej na IX SPOTkaniuTeatrów Młodych, które odbyło się 2 marca w Warszawie. Jaka była Twojareakcja, gdy zostałeś wyczytany?
- Monika Kisła szukała konkursu, na którym moglibyśmy wystawić nasząsztukę i tak trafiliśmy na SPOT. W przeglądzie brało udział 18 teatrówamatorskich i spośród wszystkich aktorów wybrano najlepszego, któryotrzymał nagrodę. Nie mogłem uwierzyć, że wybrano właśnie mnie,zwłaszcza, że w komisji siedzieli krytycy teatralni. Przyznaną nagrodęprawdopodobnie przeznaczę na jakieś warsztaty teatralne.
Komentarze (1) | Odsłon: 1735 | Czytaj całość |
|
|
Redaktor: Zgred
|
|
27.02.2008. |
Rocznik 1992, jestem więc w ostatniej klasie gimnazjum, przede mną egzamin i wybór szkoły średniej (co nie jest łatwe). Z grupą „Wprost” jestem związana od samego początku jej powstania i nie mam zamiaru na razie jej opuszczać (chyba, że sami mnie wyrzucą ;-)) Chodzę na lekcje muzyki. Muzyka jest moją największą pasją, chyba od zawsze śpiewam. Uwielbiam tańczyć, chociaż nie umiem, ale być może kiedyś to się zmieni - taką mam nadzieję Mam wiele marzeń, m.in. chciałabym śpiewać w teatrze muzycznym. Niestety, chyba za bardzo się boję pójść na casting, dlatego na razie nie wróżę sobie wielkiej kariery. Bardzo chciałabym zrobić z naszą grupą przedstawienie muzyczne – to jest moje kolejne marzenie... Na naszych spotkaniach nie można się nie śmiać, uwielbiam ten klimat i tych ludzi! Obyśmy pracowali (i wytrzymali) ze sobą jak najdłużej. I tego nam życzę
Komentarze (5) | Odsłon: 1308 | Czytaj całość |
|
|
Redaktor: Zgred
|
|
27.02.2008. |
|
Urodzony 28 listopad 1988r., uczeń Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia im.Józefa Elsnera nr.1 w Warszawie, wydział wokalny.
Do teatru Wprost trafiłem w zasadzie czystym przypadkiem... Brakowało osoby, która mogła by zagrać ojca Oskara, więc Piotrek Stawski zwrócił się do mnie z propozycją wzięcia udziału w przedstawieniu, a ja sie zgodziłem. Dalej poleciało już samo...
W wolnym czasie zajmuje sie tym co zwykle - czyli muzyką, bo oprócz śpiewu próbuję męczyć trochę gitarę i saksofon (z różnym skutkiem). Oprócz muzyki - oczywiście teatr!
Komentarze (1) | Odsłon: 933 | Czytaj całość |
|
|
Autor: Adrian Gałązka
|
|
22.02.2008. |
Z reżyserami spektaklu „Miłość niejedno ma imię” Piotrem Stawskim oraz Moniką Kisłą, rozmawia Adrian Gałązka.
- Już po raz drugi Teatr „Wprost” działający przy MDK w Wołominie, wystawił sztukę dla mieszkańców powiatu. Tym razem przedstawienie zostało przygotowane z okazji Walentynek. Skąd zrodził się taki pomysł?
Piotr Stawski: - Pomysł i scenariusz wpadł mi do głowy podczas jazdy autobusem, gdy myślałem o zbliżających się Walentynkach. Nasze miasto nic w tym dniu nie oferuje zakochanym parom, więc chciałem, aby przynajmniej na godzinę mogli się oderwać i w miłej atmosferze spędzić razem czas. W reżyserii pomogła mi Monika, dzięki której próby i sprawy techniczne przebiegały nam bardzo sprawnie. Komentarze (1) | Odsłon: 1759 | Czytaj całość |
|
|
|